wtorek, 21 lipca 2009

Prosto z Joemonster.org

Ale jak najbardziej w temacie.

Kolega perkusista wyjechał na wakacje grać na statku i dyscyplinarnie wrócił po tygodniu…
Pytamy, co się stało:
- Widzicie…Drugiego dnia w trakcie bankietu zaczął się sztorm. Była jedna babka na wózku inwalidzkim i nie zaciągnęła sobie hamulca. Po którymś z przechyłów poleciała z 20 metrów po równi pochyłej i przypieprzyła w ścianę. I w trakcie grobowej ciszy, która zapadła, ja chciałem rozładować atmosferę i…
- No co zrobiłeś, kretynie? Mów!
- Walnąłem tusz… ”tududum – tsst”

Brak komentarzy:

Autobusowy historycznie

Autobusowy historycznie