piątek, 30 maja 2008

Śmierdzidełka

Dodano 30 maja 2008, w Bez kategorii, przez autor Jechał sobie… delikatnie mówiąc… co najmniej mało zadbany pan. A konkretnie zapuszczony dziadyga z siatami śmieci. Jechał i… niezupełnie śmierdział. Znaczy… śmierdział pewnie piekielnie, ale dla komfortu współpasażerów jechał z zapalonymi kadzidełkami ;p.

wtorek, 20 maja 2008

Kanar

Miałam kiedyś kumpla kanara. Pracował w firmie x w innym mieście. Nie podpowiem, że w stołecznym.
Pamiętam jak opowiadał o jakiejś blondi, która z nim flirtowała byle nie wlepił jej mandatu. W końcu powiedział, że wypisuje jej specjalny bilet, żeby inni kanarzy nie zaczepiali. Uśmiechnęła się i radośnie podpisała… mandat.
Całkiem nieźle mu się powodziło, ale karierę zakończył tragicznie. Któregoś dnia, podczas sprawdzania biletów, jakiś gapowicz przywalił mu, zdaje się, deską. Nie wiem skąd ją miał… a może to nie była decha… w każdym razie jakiś ciężki przedmiot. Przywalił, rzucił się do ucieczki i wyskoczył z pociągu wprost pod nadjeżdżający na przeciwnych torach. A potem prasa pisała, że kanar zabił człowieka.
Kumpel, zwykle dość gruboskórny, całkiem się załamał i musiał zrezygnować z pracy.
Finito.

środa, 7 maja 2008

Z kretyn.com

[BuRToN]: Wchodzę na przystanku do tramwaju i widzę że z daleka biegnie jakaś babka. Rozpędzona wpada do środka, ale drzwi przycięły jej nogę i bidulka przewracając się wylądowała głową w kroczu kolesia. Babka wstała i otrzepując się mówi: 
- Przepraszam ale chciałam zdążyć jak stał…!

Autobusowy historycznie

Autobusowy historycznie