środa, 1 lipca 2009

Wyjątkowo apetyczny kierowca

Dziś rano jechałam autobusem ze starszym, całkiem miłym kierowcą. Życzliwy… uczynny… i diablo nieapetyczny. Co chwilę odcharkiwał bardzo głośno i pluł przez okno, nawet nie oglądając się czy coś za nim nie jedzie… 
 To ja już wolę gołębia kupą… Dobrze, że nie jestem kierowcą.

Brak komentarzy:

Autobusowy historycznie

Autobusowy historycznie