poniedziałek, 23 lipca 2007

Przystanek

Przeciskam się przez tłum ludzi. W panice się przeciskam, bo tłumów się boję. Za plecami słyszę niecierpliwe pochrumkiwanie… Przyspieszam więc i pruję do rozkładu. Chrum chrum dogania mnie i ładuje mi się na plecy. Odskakuję z obrzydzeniem i gromię wzrokiem. 
- Nie szkodzi – mówi łaskawie chrumkacz. 
Jakie ‚nie szkodzi’??!! Dziaduuuuu??!!

Brak komentarzy:

Autobusowy historycznie

Autobusowy historycznie