Dwie pijane, najwyraźniej, baby hycały na przystanku… Rechotały do tego basem. Obie. Jedna w kółko powtarzała: lux torpeda… he he he… lux torpeda… he he he… lux torpeda… he he he… lux torpeda… he he he…
Towarzyszący im wypłoszowaty koleś ukrywał się pod wiatą. Miał powody :D.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz